• Wpisów: 75
  • Średnio co: 27 dni
  • Ostatni wpis: 5 lat temu, 18:27
  • Licznik odwiedzin: 11 019 / 2125 dni
 
pati0446
 
       Niedaleko mojego domu na wzgórzu znajduje się stary , brzydki , zniszczony dom . Dawniej mieszkało tam bardzo stare małżeństwo , kobieta umarła mając 95 lat , a mężczyzna 2 lata później ...

  Rok po śmierci pana Ryszarda , zrobiło się coś nietak . Często miałam z nimi koszmary , straszyli mnie w snach . Bardzo bałam się iść do domu państwa Makrów , jednak zostałam namówiona przez moją przyjaciółkę telefonicznie :
-Cześć,Patrycja,co tam u ciebie słychać ? Chciałabym nadal wybrać się do tego domu na wzgórzu ... - powiedziała Ola
- Cześć , Olu , u mnie nudy . Ja się boję tam iść , ponieważ starszy , a tak wogóle rodzice mi nie karzą . - odpowiedziałam
- Proszę zgódź się , jutro do ciebie przyjadę , a wieczorem po cichu pójdziemy - powiedziała Ola.
- Wiem , wiem , że cię interesują takie rzeczy , ale jagby mnie rodzice przyłapali to już po mnie - powiedziałam .
- Zgódź się proszę , Patrycja ! - krzykneła Ola !
- No dobrze , to do jutra , pa - powiedziałam

   Po rozmowie zaczełam czytać książkę ...Niestety nie zrozumiałam treści , ponieważ cały czas myślałam co wydarzy się jutro .. Wieczorem usnełam bardzo szybko . Miałam bardzo starszny sen , ostrzegający . Zapamiętałam jedynie te słowa : ( nawet nie wiem kto je wypowiedział )
- ,, Przekroczysz próg mego domu , a z niego nie wyjdziesz ani ciałem , ani duszą . ''

Wystraszyłam się mocno ,  do rana nie spałam . Popołudniu przyjechała Ola :
- Cześć , Olu , nie mogłam doczekać się twojego przyjazdu - powiedziałam .
- Cześć  , Patrycja , ja też nie mogłam się doczekać przyjazdu do ciebie , a bardziej tego , ze dzisiaj idziemy do domu na wzgórzu . - powiedziała Ola .
- Jest mały problem . miałam ostrzegający sen , aby tam nie iść . Tu są słowa z mojego snu . Przeczytaj - powiedziałam z przerażeniem .
-Eeee.. tam ja się nie boję - odrzekła Ola .

Dzień szybko minoł .. nastała noc . Ja postanowiłam zostać w domu , a Ola iść . Umówiłyśmy się , że ma dwie godziny i wraca . Bałam sie mocno , czas wolno płynoł . Ola wreście wróciła ( przez okno ) . Była taka jakaś dziwna , poprostu inna . Byłam przerażona . Rankiem Ola wróciła do domu . Bałam się , że państwo Makrowie zabrali duszę sympatycznej dziewczyny , a wstawili złego człowiego ...
   
     Trzy dni później spotkałam się z Olą , okazła się , że ro żart . Poprostu mnie nastraszyła . ( I tak czułam w tamtej chwili , że coś z nią nie tak .. ;( )



KONIEC

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego